o sąsiedzkim decoupage i nie tylko
RSS
niedziela, 27 listopada 2011
pudełeczko i gwiazdki

Agnieszka nadała takie tempo, że ja nie nadążam - ale nadgonię :-). Póki co rozkoszuje isę jej pracami:-)

A poniżej świąteczne pudełko na gwiazdki Mamy Kazi (mam nadzieje, że Mama Kazie nie obrazi się, że tak ją nazywam - ale gwiazdkami owymi jestem zauroczona a jak tu inaczej o nich napisać jak nie właśnie tak?:-))

Pudełeczko powstało z motywu wyciętego z chusteczki. Zagięcia (te ciemniejsze paseczki)  - są świadomy zabiegiem - mogłam przeprasować całość i wtedy chusteczka dopasowała by się idealnie, ale wydawało mi się, że takie zagięcia wyglądają ciekawiej bo dzięki nim całość nabiera trochę głębi(tak nie ma to jak dorobić idee do niedociągnięć;-)). Całość lakierowana i wygładzana papierem ściernym ok. 10 razy - dzięki czemu nierówności nie są wyczuwalne palcem. I to znów prezent dla siostry - tym razem mikołajowy.

pudełko

pudełko2

pudełko3

Jingle bells

Na koniec zostawiłam dzwoneczki, które podobają mi się najbardziej. Taka wisienka na torcie. Na początku miałam kłopot z wykończeniem ich spodów i serc. Ze trzy dni przypinałam i odpinałam wstążkę na różne sposoby, chciałam przypiąć kawałek materiału na całą powierzchnię lub w całości ozdobić ją cekinami. Burza mózgu. A jak już wymyśliłam to okazało się, że gdybym poszperała dłużej w internecie to znalazłabym mnóstwo podpowiedzi. No cóż pozostaje mi tylko satysfakcja, że choć straciłam dużo czasu to sama do tego doszłam.

A tak dzwoneczki wyglądają w pełnej krasie:

dzwoneczki ze wstążki

dzwoneczki ze wstążki

dzwoneczki ze wstążki

dzwoneczki ze wstążkidzwoneczki ze wstążki

dzwoneczki ze wstążkidzwoneczki ze wstążki

Szychy, szyszki i szyszeczki

Kolejna odsłona możliwości jakie daje technika wstążkowa. Tym razem szyszki w różnych kolorach, z cekinami i bez. Te długie faktycznie zrobione są na formie w kształcie szyszki, ale do tych pękatych jako bazę wykorzystałam małe i duże jajka.

szyszka ze wstążki

szyszka ze wstążki

szyszki ze wstążki

szyszki ze wstążki

szyszki ze wstążki

szyszka ze wstążki

No i dostało mi się

Mama Kazia nie była zachwycona tym, że umieszczam na blogu jej pierwsze, jeszcze niedopracowane robótki. To były dopiero początki, według niej niekoniecznie udane, więc trzeba je usunąć. A mnie się podobają więc nie usunę. Ale żeby nie było wrzucam ostatnią pracę czyli "Anielski chórek". Aniołki są przestrzenne (3D), zrobione z nici bawełnianych i mocno wykrochmalone. Na zdjęciach stoją o własnych siłach ale ostatecznie zawisną na choince.

Aniołki szydełkowe 1

Aniołki szydełkowe 2

Aniołek szydełkowy

A już w przygotowaniu gwiazdki - płatki śniegu.

sobota, 26 listopada 2011
Bombka z płatkiem śniegu

W pasmanterii, w której uzupełniam czasem zapasy trafiłam na świeżą dostawę cekinów. Mówię Wam cudeńka. Szczególnie teraz przed świętami pojawiło się kilka nowych wzorów, na zakup których nie trzeba mnie było długo namawiać. A ponieważ i tak miałam zamówienie na złoto-granatową bombkę z dużą ilością cekinów postanowiłam dorzucić kilka w kształcie płatków śniegu.

bombka karczoch granat 01

bombka karczoch granat 02

bombka karczoch granat 03

bombka karczoch granat 04

Bomb(k)owy tydzień

W tym tygodniu wzięło mnie na bombki karczochy. Zaraz po pracy biegnę do domu, tnę, zaginam, przyprasowuję, układam i przypinam. Po pięciu dniach palec wskazujący prawej ręki daje mi do zrozumienia, że ma już dość bliskich spotkań z główkami od szpilek. Ale co tam, kiedy bombka jest już gotowa zapominam o całej reszcie. Na razie bombki wychodzą głównie żółto-pomarańczowo-złote. Przed chwilą wykorzystałam chwilę bezchmurnego nieba nad Wieliczką i zrobiłam kilka zdjęć moim wiekowym aparatem. I dopiero wtedy do mnie dotarło jakie piękne wielkanocne kolory mają te bombki! Pobiegłam do szafy po resztki zeszłorocznego stroika i już się zrobiło Bożonarodzeniowo. Przepraszam więc za te sztuczne choinkowe dodatki, ale na ich tle bombki prezentują się lepiej.

bombka karczoch złota

bombka karczoch złota

bombka karczoch złota

bombka karczoch złota

bombka karczoch złota

poniedziałek, 21 listopada 2011
komplet w maki

   Prezent dla zespołu rehabilitantów moich córeczek. Powstawał długo - głównie z uwagi na brak czasu. Poszczególne elementy zestawu dobrałam z myślą o przerwach w pracy i tym co może podczas takich przerw przydać. Powstała więc taca, pudełko na herbatę, cukierniczka, komplet podkładek pod gorące kubki i pojemnik na długopisy. Całość dwustronna  z "prawej" biała w maki a z "lewej" czerwona w białe kropki. Choć nie wyraża on (ów komplet:-)) nawet w ułamku mojego podziwu dla ich pracy i wdzięczności za zaangażowanie i pomoc - mam nadzieje, że się spodobał. 

komplet w maki

komplet w maki

komplet w maki3

komplet w maki4

Szydełkowe cuda na choinkę od Mamy Kazi

Zabieram się już powoli za świąteczne wystroje a swoim zapałem zaraziłam Mamę Kazię, żeby mi się za bardzo nie rozleniwiła na wcześniejszej emeryturze. Mamie Kazi łatwo i szybko przychodzi szydełkowanie, więc rach ciach i już powstały pierwsze ozdoby. Wszystko pięknie wykrochmalone czeka na powieszenie na choince.

 ozdoby szydełkowe 1

ozdoby szydełkowe 2

robótki szydełkowe

aniołki szydełkowe

Jak tylko Mama Kazia coś jeszcze wyczaruje, to na pewno się pochwalę jaka mam zdolną mamę.

korale i bransoletka

    Właściwie są jeszcze w fazie produkcji, bo muszę dorobić kilka "ogniw" -a czasu mało bo to prezent imieninowy dla mojej Siostry... Kasi (imieniny w najbliższy piątek:-)). Na korale każdy element wycinałam osobno - dzięki temu udało mi się uniknąć marszczenia papieru na okrągłej powierzchni. Bransoletka powstała z jednego kawałka serwetki stąd lekkie marszczenia na brzegach (mam nadzieje, że nie tak bardzo widoczne...).

korale

korale2

korale3

niedziela, 20 listopada 2011
Aniołki na Święta i nie tylko

Zwykle od 1 listopada daję sobie szlaban na wizyty we wszelkiego rodzaju supermarketach, gdzie Boże Narodzenie zaczyna się zaraz po Zaduszkach. W tym roku, ze względu na ilość odwiedzanych przeze mnie stron internetowych o tematyce decoupage i innych robótek ręcznych, gdzie natknęłam się na przeogromną ilość fantastycznych, niepowtarzalnych pomysłów na świąteczne dekoracje, ta Bożonarodzeniowa atmosfera ogarnęła mnie wcześniej. Na szczęście to tylko delikatny podmuch światecznej magii, który nie zdewaluuje mi Świąt. W każdym razie postanowiłam spróbować swych sił w niektórych technikach, więc pewnie pojawią się one na blogu.

Na początek aniołki ze wstążki. W internecie znalazłam bombki a'la karczoch robione przez przypinanie wstążek szpilkami do styropianowej podstawy. Postanowiłam zrobić tą techniką aniołki. Dobry pomysł na sukieneczki ale co z główką i skrzydełkami. Tu z pomocą przyszła moja mama, która dorobiła szydełkiem małe pokrowce na styropianowe główki i fantastyczne ażurkowe skrzydełka. Skrzydełka są usztywnione krochmalem i przypięte szpilkami ozdobionymi cekinami.

Aniołek ze wstążki 5

Aniołek ze wstążki 4

Na początku robiłam tylko aniołki w kolorze ecru i złotym ale na specjalne zamówienie pojawiły sie też inne:

Aniołek ze wstążki 3

Aniołek ze wstążki 2

Aniołek ze wstążki 1

środa, 16 listopada 2011
Najbardziej oklepany motyw?

Jeszcze trzy lata temu buszowałam po interncie w poszukiwaniu dekoracyjnych detali do mojego "wymarzonego własnego mieszkanka". Podobały mi się wówczas ręcznie robione zestawy świeczników. Mało brakowało a zostałabym szczęśliwą posiadaczką jednego albo i dwóch. Myślałam sobie wtedy "jejku, ja też bym chciała umieć zrobić coś tak fajnego". I tak się złożyło, że jakiś czas później moja kuzynka Marzenka (przepraszam Pani Magister Marzena R.) z okazji świątecznego kiermaszu w swojej szkole wprowadziła mnie w podstawy decoupage. Jak sobie przypomnę moje pisanki, to aż dziw, że ktoś je w ogóle kupił. Pewnie dlatego, że pieniążki szły na zbożny cel. W końcu moja sąsiadka znad sufitu zupełnie mnie w ten decoupage wciągnęła. Wiem, że to dopiero początki, ale jak mi już coś wyjdzie (czasem po kilku próbach klejenia i zdrapywania) to tak sobie z satysfakcja myślę "jejku, ja też takie fajne rzeczy umiem".

No i udało mi się zrobić ten wymarzony zestaw świeczników. Góra pomalowana lakierobejcą, po środku wstążka przymocowana na kleju introligatorskim, na dole serwetka z najczęściej używanym w pracach decoupage motywem Aniołków Rafaela Santi. Może i najczęściej wykorzystywany, ale ciężko powiedzieć, że oklepany. Choć nie powiesiłabym sobie reprodukcji w salonie czy sypialni, to za każdym razem kiedy oglądam galerie prac w internecie i te zadumane aniołki spogladają na mnie ze świeczników, bombek, puzderek, lusterek, szkatułek, chusteczników a nawet doniczek nie mam uczucia przesytu.

świeczniki decoupage aniołki

świeczniki decoupage aniołki 1

świeczniki decoupage aniołki

Świeczniki oczywiście zdążyłam już sprezentować.

poniedziałek, 14 listopada 2011
Prezent dla przyjaciółki

Pod koniec lata odwiedziłam moją przyjaciółkę Asię. Asia mieszka za Skawiną, w pięknym starym domu, który choć odnowiony i przebudowany, nie zatracił nic z tej fantastycznej atmosfery staropolskiej gościnności, co to ją "brama na wciąż otwarta przechodniom ogłasza". Niskie okna, drewniany sufit i duży kaflowy kominek w salonie. Siedziałyśmy sobie przy kuchennym stole, leniuchując, popijając kawę i zajadając ciacha a Asia snuła plany upiększająco-dekoracyjne o domu i ogrodzie. "Słuchaj kochana, ja to sobie tak myślę, że w przyszłym roku na parapecie z zewnątrz to zamiast kwiatów posadzę zioła, a wewnątrz postawię jedną doniczkę z bazylią". Popatrzyłam na to Asine kuchenne okno nad zlewem, na ogród za nim, gołębnik nad garażem i dalej na pole i łąkę, którą codziennie odwiedzają sarny, a i bażant nie pogardzi. I już w wyobraźni widziałam i skrzynkę z ziołami i doniczkę z bazylią i wiedziałam, że ta doniczka to będzie w prezencie ode mnie.

Z ziołami za oknem to Asia musi poczekać do wiosny, ale doniczka już jest i pachnie świeżą bazylią.

Doniczka dla Asi

Doniczka zbliżenie

Asia miała jeszcze jedno marzenie. Jej ulubiona solniczka nie przetrwała domowego tsunami i nasiąknięta wodą powykręcała się w różne strony. Udało mi się dostać taką samą solniczkę i dopasować ją trochę do kolorystyki i wyglądu w kuchni.

Solniczka dla Asi

niedziela, 13 listopada 2011
podkładki

Chyba jak dotąd moje ulubione. Dwustronne (lewa strona "odpowiada" wnętrzu pudełka). Uczyłam się "na nich" spękań (jednoskładnikowe). Nie były to może spękania idealne ale ze względu na kolorystykę nie takie złe:-). Niestety zdjęcia są nie najlepszej jakości (podkładki były prezentem i niestety trochę za późno przypomniałam sobie, ze warto udokumentować jak wyszły).

podkładki1

podkładki3

podkładki2

podkładki4

czwartek, 10 listopada 2011
Pudełko na kredki w dwóch odsłonach

Chciałam pokazać przyjaciółce, z którą pracuję, i której ciągle nawijam o moim nowym hobby, czym jest decoupage. A że najlepiej tłumaczy się na przykładzie obiecałam zrobić pudełko na kredki dla jej córeczki Kamisi. Zakupiłam więc odpowiednie pudełko i górę serwetek z dziecięcymi motywami. Założony plan: pudełełko prawdziwej królewny, dużo różu, brokatu i innych rzeczy, które małe dziewczynki lubią najbardziej. Pudełko poszło szybko: różowa farbka, różowa serwetka, klej z brokatem do środka. A potem kolej na wieczko i .... no właśnie, jak tu  z całej plejady królewien, wróżek, elfich księżniczek, rusałek wybrać tę jedną, jedyną, właściwą? Rozumiem jakby postawili przede mną z tuzin królewiczów, bankierów, mechaników samochodowych, tutaj bym sobie poradziła. Ale co ja właściwie wiem o królewnach, rusałkach, albo w ogóle o małych dziewczynkach. Kiedyś kupiłam jednej takiej pod choinkę piórnik z czarodziejkami z popularnej bajki i co? Okazało się, że ta bajka to była popularna sezon temu, a "teraz ciocia nikt sie już tym nie bawi". W końcu wybrałam jedną serwetkę, a ponieważ były na niej dwie wróżki postanowiłam ozdobić obie strony wieczka, żeby Kamisia sama mogła wybrać (oczywiście zależnie od pogody, nastroju i koloru sukienki jak to u nas kobiet) które w danym momencie bardziej jej sie podoba.

I tak oto pierwsza, znacznie łatwiejsza wersja, pojegająca na przyprasowaniu serwetki na całej powierzchni wieczka:

Pudełko na kredki wersja różowa

Druga wersja wymagała nieco więcej pracy. Wykorzystałam trzy serwetki: z jednej wycięłam wróżkę, z drugiej kwiecistą łąkę z ptaszkiem, z trzeciej maleńkie motylki. Farbami akrylowymi namalowałam niebo i podkreśliłam delikatnie kilka elementów łąki, które wydawały mie się blade i nieciekawe. Dołożyłam również trochę brokatu na strój i różdżkę wróżki i wyszło tak:

Pudełko na kredki wersja niebieska

Ja osobiście skłaniam się ku wersji niebieskiej, głównie dlatego, że była bardziej pracochłonna i jest to moja pierwsza praca z decoupage, w której nie ograniczyłam się tylko do przyklejenia serwetki ale dodałam coś od siebie. A Wy co myślicie?

lawendowo

Na dobry początek trochę "zapachu" :-)

Lawendowe pudełko na chusteczki (popularny chustecznik:-))które przygotowałam dla mojej siostry, oraz lawendowe mydełko. Oba (arcy:-))dzieła to debiut - więc są i niedociągnięcia.Mydełko wydałam w prezencie, więc nie mogę zweryfikować, czy faktycznie (jak zapewniają producenci medium do świec i mydeł, którego używałam) obrazek "zmydla" się a nie "odłazi". Inna sprawa, że serwetka sprawiała wrażenie "wtopionej" w mydło, więc faktycznie powinna się "zmydlać".

lawendowy chustecznik

 

lawendowe mydełko

 
1 , 2