|
niedziela, 20 maja 2012
botaniczne puszki
Mam ich w domu całe mnóstwo - puszek po mleku, nie ozdobionych oczywiście.. Moje dziewczęta - bliźniaczki - opróżniają średnio jedną taka puszkę tygodniowo. Co jakiś czas biorę je na warsztat, maluję i... zazwyczaj na tym się kończy, bo okazuje się, ze w międzyczasie lądują w nich kawałki serwetek, kulki na korale lub inne akurat niezbędne rzeczy. Tym razem było inaczej. Zbliża się 26 Maj - a moja Mama, jako botanik zawsze takich pojemników niebędnie potrzebuje :-)
czwartek, 17 maja 2012
Na Krakowiaki z mojego ogródka
Niestety tylko balkonowego. Może kiedyś dorobię się prawdziwego. Kiedy zobaczyłam tę serwetkę nie wahałam się ani moment. Od razu pobiegłam do Obi po doniczki. Jedna dla mnie a druga dla mamy - amatorki pelargonii.
Nad transferowymi napisami muszę jeszcze popracować. Na zdjęciach trudno to zauważyć, ale odstają na milimetr od powierzchni doniczki. Popracuję nad tym.
A ostatnia doniczka będzie lawendowa:)
środa, 16 maja 2012
lody waniliowe
Oto zestaw: chlebak, chustecznik i zakładka w smakowitym waniliowym kolorze(choć zdjęcia zdecydowanie tego nie oddają) z brązową przecierką i aniołkami
wtorek, 15 maja 2012
Dostałyśmy wyróżnienie!
W zorganizowanej przez Asja-Decu Wymiance Różanej otrzymałyśmy miano Najlepszego Darczyńcy!
Strasznie, ale to strasznie dziękujemy za wyróżnienie. Zupełnie niespodziewane i tym większe zaskoczenie. Serdecznie dziękujemy za wszystkie oddane na nas głosy. Dużo uścisków:) Na Dzień Dziecka
Jako, że 1 czerwca zbliża się wielkimi krokami poczyniłam już pierwsze przygotowania. W tym roku będą pudełka na kredki. Na razie mam jedno. Zrobiłam z wykorzystaniem dwóch serwetek i delikatnie podmalowałam farbkami.
poniedziałek, 14 maja 2012
zaległości...
Czas nadrobić zaległości - kajając się przed wszystkimi, którzy zastawili mi pod wpisami wiele miłych słów i nie doczekali się odpowiedzi. Poprawię się - obiecuję:-) (jak dobrze, że ta twórczość jest sąsiedzka, inaczej nic by z niej nie wyszło, a tak, to zawsze można na sąsiadkę liczyć :-)) Mimo, ze ostatnie tygodnie były nieco szalone w tak zwanym międzyczasie udało mi się przysiąść nad kilkoma drobiazgami. Na początek kolczyki "kulki" - ze znanym już motywem drobnych kwiatuszków.
Turkusowa biżuteria (zauroczył mnie motyw na serwetce):
No i trochę słońca też trzeba wprowadzić :-)
No i jeszcze też znany już motyw ale w innej odsłonie:-)
Odgapiłam
Zauroczyły mnie pudełka na przyprawy w Babskim Uroczysku. Śliczna serwetka, wypukłe ornamenty i naturalne bejcowe wykończenie. I co tu dużo mówić - zmałpowałam ten pomysł na herbaciarkę. I choć sporo jej brakuje do pierwowzoru i muszę jeszcze mocno poćwiczyć bejcowanie to bardzo dumna jestem z moich pierwszych ornamentów z masy strukturalnej.
sobota, 12 maja 2012
Dla młodej damy
A właściwie dla dwóch młodych dam. Dla jednej lusterko i szczotka, dla drugiej bransoletka i koraliki. Myślałam, żeby i lusterko i szczotkę zrobić w księżniczki, królewicze i takie tam, ale pomyślałam sobie, że z tego się szybko wyrasta, a te rzeczy mogą służyć i cieszyć dłużej. Dlatego znów i do znudzenia moja ulubiona serwetka.
czwartek, 10 maja 2012
Żeby nie było, że się obijałam
Zrobiłam sobie długą majówkę i spędziłam kilka bardzo leniwych dni na wsi u mojej przyjaciółki Asi. Nic tylko fantastyczne towarzystwo, domowe wino, dobry kryminał dla mnie i Hobbit dla chłopców w wersji "Poczytaj mi ciociu", łapanie pierwszej opalenizny i bitwa na drewniane miecze. Zero komputera, komórki i decoupage.
A zaraz po powrocie z nowymi siłami, inspiracjami i pomysłami zabrałam się do pracy. I tak powstała druga wersja czarno-białej biżuterii. Troszkę innaczej, odważniej i nowocześniej.
A to już majówkowe inspiracje, czyli niezapominajki z Asinego ogródka.
W tym miejscu serdeczne podziękowanie dla Agnes z Agnesowego Zakątka, która mailowym kursem obrazkowym nauczyła mnie robić kolczyki. Bardzo dziękuję, nie ustaję w ćwiczeniach, staram się jak mogę i coraz lepiej mi idzie. Już nawet oczka przypominają oczka.
Trochę lnu na ciepłe majowe dni
Mama Kazia zgarnęła lniane resztki z moich zasłon, zamachała szydełkiem i tak powstały dwie duże serwety...
oraz jedna mniejsza
A to też dzieło Mamy Kazi i jak ją znam (a trochę lat już ją znam) powstało zapewne z innych resztek, których absolutnie nie można było zmarnować:)
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
zestaw dla dziewczynki
Pudełeczko i termometr. Pudełeczko na skarby oczywiście. A termometr... cóż termomet zawsze się przyda :-)
Sakura czyli Wiśni Kwiat
W "Wymiance z Motywem Kwiatu Wiśni" znalazłam się parze z samą organizatorką zabawy. Kasia przygotowała dla mnie (i nie tylko) przepiękne rzeczy. Tak wyglądała cała zawartość paczuszki:
Dostałam przepiękną broszkę (druga jest dla Asi) i równie urocze kolczyki...
...przepiękną torbę z naszytymi kwiatami i haftowaną gałązką...
i karteczkę... Temat wymianki był tak wdzięczny, że prawdziwy kłopot miałam przy wyborze trzech z kilkunastu pomysłów, jakie od razu mi się nasunęły. I tak powstał obrazek decoupage z bardzo sympatycznej serwetki, którą zawsze mam w zapasie. Co prawda nie wiem co też za drzewo na niej kwitnie, ale że kwitnie na biało-różowo i tak cudnie sypie kwieciem, na potrzeby wymianki zostało wiśnią. Bazą do obrazka jest płótno malarskie. Z bliska pięknie widać fakturę tkaniny, a z daleka może uchodzić za olej.
W rogu obrazka zostawiłam logo producenta, bądź autora. W końcu jestem tylko kopistą.
Jako drugi powstał wiśniowy świecznik. Nie miałam jeszcze okazji wykonania płaskiego świecznika, jakoś nigdy nie udało mi się znaleźć na niego pomysłu i sposobu. Do tego oczywiście różowa świeczuszka.
I jeszcze japoński motyw. No bo jak tu nie wspomnieć o Japonii, Kraju Kwitnącej Wiśni, w którym wiosną po wieczornych wiadomościach podaje się informacje w którym mieście zakwitły dziś wiśnie, a japończycy z przejęciem śledzą ten sakura-zensen czyli front kwitnienia wiśni. Jest więc nadobna japonka, w wiśniowym kimonie i pod kwitnącą wiśnią.
Kasiu bardzo dziękuję za zorganizowanie wymianki. Przyniosła mi dużo radości. "Mieć z pół kilo biżuterii..."
"Mieć z pół kilo biżuterii, kapelusze takie duże I od stałych wielbicieli wciąż dostawać listy, róże" Tak bycie kobietą wyobrażała sobie kiedyś Alicja Majewska. A jak my sobie dziś wyobrażamy? No cóż wystarczy chyba zaglądnąć do Anielskiego Tchnienia i zobaczyć co też eleganckiego, romantycznego, radosnego i pachnącego przygotowałyśmy dla siebie. Moją wymiankową parą była Monika z Art shaker by Monique i tak fantastycznej pary życzę każdemu. A oto co dostałam. Elegancki świecznik z ceramiki ozdobiony decoupage z świeczką do kompletu
Romantyczne serducho i bransoletka
Radosne magnesiki
A co w paczuszce było pachnącego? Otóż wszystko! Próbki perfum, aromatyczne herbatki a wszystko zasypane zielonkawo-turkusowym potpourri. A poza tym mnóstwo przydasi...
A co od Sąsiedzkiej Twórczości dostała Monika? Radosną, kwiatową girlandę na okno, drzwi, ścianę czy gdzie dusza zapragnie
Elegancki, złoty komplecik biżuterii z elementami Klimta od Asi. Niestety pół kilo tego nie jest.
Romantyczny komplet dla zaczytanych w romansach kobiet, czyli zakładka i zawieszka na klamkę, co by nie przeszkadzać.
Tak sobie myślę, że na drzwi od sypialni też się może przydać;)
Coś pachnącego czyli świecznik-przydaś do samodzielnego wykonania z owocowym wkładem.
I karteczka z małą kobietką i fragmentem wiersza "Ewa" Juliana Tuwima.
niedziela, 29 kwietnia 2012
pudełko na ziołową herbatę
Powstało z zauroczenia serwetką choć nie przy ziołowej herbacie (którą naprawdę lubię) ale przy winie i to nie byle jakim bo Sąsiadki :-) (Sąsiadka też była obecna:-))
wtorek, 24 kwietnia 2012
|
Zakładki:
Bierzemy udział
KONTAKT
Korzystamy - Dziękujemy
Pomysły
Zaglądamy :-)
Tagi
|